Aktualna pozycja: HomeBlog o prawie

Prawnoautorska ochrona postaci fikcyjnych

Sknerus McKwacz, Richie Rich, Zębowa Wróżka, czy Bruce Wayne to według rankingu Forbes jedne z najbogatszych postaci świata fikcji.  Jak wiadomo, tam gdzie duże pieniądze pojawia się również ryzyko nadużyć, dlatego też za granicą bohaterowie literaccy, kabaretowi, audiowizualni oraz postacie plastyczne występujące w bajkach czy komiksach mają przyznaną szeroką prawnoautorską ochronę. A jak jest w Polsce?

 

Obecnie obowiązująca ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych w zasadzie milczy na temat ochrony postaci fikcyjnej.  Literatura prawa autorskiego, jak i nieliczne w tej tematyce orzecznictwo sądowe uznają jednak taką możliwość.

 

Stefan Bąk z Żabiczek to pierwsza fikcyjna postać kabaretowa, której na mocy orzeczenia sądowego przyznano ochronę autorskoprawną (Wyrok SN z 3 października 2007 r., sygn. akt II CSK 207/07).  Sąd Najwyższy uznał bowiem, że wykreowana postać nosi cechy oryginalności oraz została ustalona, a zatem w rozumieniu ustawy spełnia przesłanki utworu.  W doktrynie ochronę postaci fikcyjnej uzasadnia się ponadto szczególną silną więzią emocjonalną między autorem a stworzonym przez niego bohaterem.

 

W polskim orzecznictwie i w literaturze prawniczej rozróżniono zakres ochrony postaci fikcyjnej jako integralnej części dzieła, jak i samej postaci w oderwaniu od niego (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 22 maja 2009 r., sygn. akt I ACa 212/09).  W pierwszym przypadku ochrona postaci fikcyjnej związana będzie z prawem osobistym twórcy do integralności utworu, której zasadność potwierdzona został we wskazanym wyżej orzeczeniu w zakresie ochrony postaci Hansa Klossa i Hermana Brunera (główni bohaterowie serialu „Stawka większa niż życie”), które były inspiracją do stworzenia postaci występujących w serialu „Halo Hans!”.

 

Ochrona samej postaci fikcyjnej w oderwaniu od utworu, z którego się wywodzi uzależniona jest od tego, czy postać ta jest sama w sobie znana i rozpoznawana. Sam pomysł, na podstawie którego stworzona została dana postać fikcyjna nie będzie podlegać prawno-autorskiej ochronie.  Każdy bowiem może wymyślić super bohatera, szpiega czy wampira. Z naruszeniem prawa autorskiego będziemy mieć do czynienia dopiero, gdy bez zgody twórcy zostaną wykorzystane elementy charakterystyczne dla konkretnej postaci fikcyjnej.

 

Jako przykład można podać pierwowzór bohatera Jamesa Bonda. Ian Fleming w swojej książce szczegółowo scharakteryzował wygląd zewnętrzny jak i wewnętrzne cechy charakteru tajnego agenta 007. To jednak ekranizacja książki i tym samym audiowizualne odtworzenie Jamesa Bonda spowodowało, że nie pozostało zbyt wiele miejsc niedookreślonych.  W ten sposób ukształtowana została rozbudowana postać o oryginalnych cechach.  Bohater fikcyjny stał się centralnym punktem utworu, skupiając swoją uwagę niezależnie od dzieła (filmu, książki), którego integralną częścią pozostaje.   Rzecz jasna imię i nazwisko agenta 007 nie należą do specjalnie oryginalnych, podobnie jego wygląd, ubiór czy uzdolnienia, jednak jego pełna charakterystyka, obejmująca zarówno wygląd zewnętrzny, jak i życie wewnętrzne, postawę moralną, poglądy, reakcje czy upodobania -„wstrząśnięte, nie zmieszane”- tworzą oryginalną i rozpoznawalną postać Jamesa Bonda, która moim zdaniem na gruncie polskiego prawa sama w sobie mogłaby podlegać prawno-autorskiej ochronie.

 

Polskim przykładem postaci fikcyjnej, której w mojej opinii można by przyznać samoistną ochronę prawnoautorską jest Mariolka z Kabaretu Paranienormalni, która również jest znana i rozpoznawana niezależnie od prezentowanych z jej udziałem skeczy.  Twórcom kabaretu przysługują prawa autorskie do tej postaci, spełnione są bowiem przesłanki wymagane dla uzyskania ochrony (jest ona przejawem działalności twórczej i nosi cechy oryginalności).  Co więcej, może być ona chroniona zarówno jako integralna część utworu (przedstawienia kabaretowego), jak i niezależnie od niego.

 

Jak to zwykle w prawie bywa –  czy doszło do naruszenia autorskich praw twórcy poprzez wykorzystanie wizerunku postaci fikcyjnej np. w spocie reklamowym, zależeć będzie od oceny konkretnego przypadku. Polski ustawodawca nie przyznał bowiem wyraźnej ochrony bohaterowi stworzonemu przez autora pozostawiając tę kwestię niejako ocenie sądu.

 
Photo by Martine Lemmens www.sxc.hu
 
Autorką wpisu jest Emma Hyła
21 komentujących
Andrzej25 / 07 / 2016

Dzień dobry,
w nawiązaniu do powyższego artykułu (swoją drogą, bardzo ciekawego), bardzo proszę o wskazanie, czy opatrzenie danego produktu (np. woda) postacią literacką z „Lalki” Bolesława Prusa np. Izabela Łęcka stanowić będzie przejaw naruszenia autorskich praw osobistych? Przy założeniu, że postać Izabeli Łęckiej stanowi przejaw działalności twórczej i nosi cechy oryginalności wymagane byłoby uzyskanie zezwolenia następców prawnych twórcy (Bolesława Prusa). Autorskie prawa majątkowe, jako że upłynęło 70 lat od śmierci twórcy – wygasły, a zatem wszelkie roszczenia w tym zakresie również wygasły.
Będę wdzięczny za odpowiedź z Pani strony, zarówno w kontekście ewentualnego naruszenia praw autorskich, jak i prawa własności przemysłowej w postaci znaku towarowego.

Pozdrawiam,
Andrzej

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
Natalia Gaweł27 / 07 / 2016

Panie Andrzeju, cieszymy się, że artykuł cieszy się tak dużym zainteresowaniem. Jak słusznie Pan wskazuje, autorskie prawa majątkowe do „Lalki” wygasły z uwagi na upływ 70 lat od śmierci Bolesława Prusa. Oznacza to, że utwór ten należy do domeny publicznej – można go zatem swobodnie wykorzystywać, publikować i rozpowszechniać. Należy przy tym pamiętać, że ciągle trwają autorskie prawa osobiste do niego – nie wygasają one nawet po śmierci autora. W konsekwencji nie można opublikować „Lalki” pod własnym nazwiskiem lub ze zmianami w jej treści. Niedopuszczalne będzie również przypisywanie sobie autorstwa fragmentów tego utworu. Jak rozumiem, Pan chciałby umieścić na produkcie graficzną postać tytułowej „Lalki”, czyli Izabeli Łąckiej. Zakładam, że Bolesław Prus nie stworzył wizualizacji tej bohaterki (poza jej literackim opisem), a raczej jest ona utożsamiana z jej filmowym wizerunkiem stworzonym przez Beatę Tyszkiewicz. Jeżeli zatem chciałby Pan umieścić na produkcie rysunek postaci tożsamy z kreacją Beaty Tyszkiewicz z filmu „Lalka”, trzeba byłoby uzyskać zgodę na jego wykorzystanie.

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
Grzegorz17 / 03 / 2016

Dobry wieczór
Bardzo bym prosił o udzielenie informacji na temat możliwości wykorzystania imienia , nazwiska postaci fikcyjnej , bez wykorzystywania jej wizerunku.
Podam kilka przykładów
1 Cafe u Bonda
2 Bar u Kiepskich
3 Sklep u Paździocha
4 Solarium u Mariolki
Zakładam że w czwartym przykładzie , pomimo iż może on sugerować postać kabaretową , prawa autorskie mogły by być bezsilne gdyby tak przez przypadek właścicielka miała na imię Mariola.
Jednak można by się skupić na Pażdziochu . Nazwisko fikcyjne i niepowtarzalne. Co by było gdyby użyć Paździocha do nazwania sklepu? A co z tymi którzy na portalach społecznościowych używają nazw bohaterów zamiast swoich imion ?

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
Grzegorz17 / 03 / 2016

Jeszcze jedna nazwa mi się przypomniała „Tani Armani” czyli sklep z odzieżą używaną. Co w takim przypadku?

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
Daria Wojtczak24 / 03 / 2016

Odpowiadając na Pana pytanie, w pierwszej kolejności wskazuję, że na wizerunek składają się wszelkie cechy zarówno fizyczne, jak i psychiczne postaci, które pozwalają na jej zidentyfikowanie. To właśnie te cechy charakterystyczne sprawiają, że postać kojarzy się publiczności w określony sposób. Dlatego moim zdaniem, używając sloganu zawierającego nazwę postaci wykorzystujemy jej wizerunek, chyba że sami nosimy nazwisko takie samo jako ona. Tym samym, chcąc wykorzystać nazwisko postaci wykreowanej przez twórcę „Świata według Kiepskich”, czy przygód Jamesa Bonda do zareklamowania lub nazwania swojej działalności, powinien Pan uzyskać jego zezwolenie, względnie zezwolenie podmiotu, któremu aktualnie przysługują prawa do nich.

Jeśli natomiast chodzi o Mariolkę, to z racji tego, że jest to powszechnie używane imię damskie, nie można zabronić jego wykorzystywania w charakterze nazwy, np. solarium – w szczególności, jeżeli Mariola, to imię jego właścicielki. Nie będzie jednak dopuszczalne umieszczenie na szyldzie, czy ulotkach reklamujących solarium, zdjęcia kabaretowej Mariolki.

Co do „Taniego Armaniego” jako nazwy sklepu z tanią odzieżą, nie da się ukryć, że takie funkcjonują. W wątpliwość należy jednak poddać ich zgodność prawem. Armani to bowiem przede wszystkim znak towarowy identyfikujący ekskluzywną linię odzieży oraz perfum. Tylko spółka Giorgio Armani S.p.A. ma prawo do jej używania w obrocie, ewentualnie upoważnieni przez nią licencjobiorcy.

Odnosząc się do Pana pytania o dopuszczalność używania nazw postaci fikcyjnych jako loginów internetowych wyjaśniam, że użytkownik nie czerpie z tego tytułu w zasadzie żadnych korzyści. Dlatego używanie w sieci nazwy „Bond”, czy „Superman” jako swojego loginu, uznać należy za korzystanie w ramach dozwolonego użytku. Warto pamiętać, że zasady tworzenia loginów często określa sam regulamin portalu internetowego. Dlatego zawsze warto się z nim zapoznać.

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
Łukasz09 / 03 / 2016

Dzień dobry,
proszę o odpowiedź na pytanie: Czy zgodne z prawem jest wykorzystanie w utworze imienia i nazwiska fikcyjnej postaci w odniesieniu do tej właśnie postaci?
Np. Bohater filmu mówi do innego bohatera: „Wyglądasz w tym garniturze jak James Bond”. albo „Marek, zagłosowałbyś na Franka Underwooda?” (bohater „House of Cards”).

Z góry dziękuję za odpowiedź.

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
Natalia Gaweł16 / 03 / 2016

Jak wskazywaliśmy, co do zasady imię i nazwisko postaci fikcyjnej podlega ochronie prawnoautorskiej. Oznacza to, że żaden podmiot nie może posługiwać się nimi bez uprzedniego uzyskania zezwolenia twórcy. Chodzi tu jednak wyłącznie o takie przypadki, gdy do utworu inkorporowany jest cały bohater noszący dane imię i nazwisko, łącznie z charakterystycznymi wyłącznie dla niego cechami oraz jego historia. Jednorazowe odwołanie się w utworze do cech stworzonej przez kogoś postaci poprzez porównanie do niej innego bohatera moim zdaniem takiego zezwolenia wymagać nie będzie. Dlatego włożenie w usta bohatera filmowego słów: Wyglądasz w tym garniturze jak James Bond, w celu pokreślenia czyjegoś eleganckiego i męskiego wyglądu uznać należy za dopuszczalne. Również incydentalne odwołanie się do wskazanego przez Pana nazwiska Franka Underwooda z „House of Cards”, w moim przekonaniu nie będzie naruszać praw do tej postaci, pod warunkiem jednak, że nie zostanie ona trwale wprowadzona do filmu, czy książki. W celu uchronienia się przed zarzutem nieuprawnionego wykorzystania fragmentów cudzych utworów we własnej twórczości wskazane jest zaznaczenie skąd zapożyczona postać pochodzi i kto jest jej twórcą (tzw. prawo cytatu).

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
Martyna Mgiełka28 / 02 / 2016

Witam.
Proszę o udzielenie odpowiedzi na moje pytanie: Czy jeśli ktoś chce stworzyć książkę i wykorzystuje do tego postacie z znanego anime (takie chińskie bajki) to narusza prawa autorskie? Książka nie została by w tym wypadku wydrukowana tylko do własnego użytku.

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
Daria Wojtczak03 / 03 / 2016

Z naruszeniem prawa autorskiego mamy do czynienia, wtedy, kiedy dany utwór (w tym przypadku anime) jest wykorzystywany bez uzyskania wymaganego pozwolenia twórcy, a także poza zakresem dozwolonego użytku. W sytuacji, kiedy tworzy Pani taką książkę jedynie dla własnego użytku i nie zamierza jej Pani nigdy publikować, to jest to korzystanie w granicach dozwolonego użytku osobistego. Dla przykładu, wierne odwzorowywanie w notatniku postaci z bajek i schowanie notatnika do szuflady lub jedynie pokazywanie go rodzinie, nie narusza praw twórców tych postaci.

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
Robert21 / 01 / 2016

witam

proszę o odpowiedź , czy zachodzi naruszenie praw autorskich w nastepującym przypadku:
klient – gmina zamawia w naszej firmie wykonanie rzeźb postaci bohaterów filmowych takich jak: Spiderman, Batman, Vader itd celem postawienia ich w parku jako kompleks scenograficzno tematyczny bez mozliwości zarobkowania – ogólnodostepny.
Czy nasza firma, Klient, lub czy my obaj naruszamy wtedy prawo o ochronie praw autorskich, czy jest to dopuszczalne dowolne posłużenie się postaciami. Z góry dziękuję za odpowiedź.

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
Daria Wojtczak29 / 01 / 2016

Trudno jednoznacznie określić, czy w opisanej przez Pana sytuacji dojdzie do naruszenia praw autorskich, a to ze względu na ogólny jedynie zarys sprawy. Wszystko zależeć będzie od sposobu wykorzystania rzeczonych postaci fikcyjnych. Jeżeli rzeźby będą ich wiernym odzwierciedleniem, to niewątpliwie dojdzie do naruszenia praw autorów. Natomiast jeśli rzeźby będą jedynie inspirowane tymi postaciami, ale nie będą ich odzwierciedleniem, to nie powinno dojść do naruszeniach praw twórców postaci fikcyjnych. Przy tym trzeba mieć na uwadze fakt, że prawdopodobnie pobieracie Państwo wynagrodzenie za wykonanie rzeźb, a więc korzystanie z postaci nie jest tak całkowicie „bezzarobkowe”. Jak już wyżej wspominaliśmy, trzeba także pamiętać, że wiele z postaci fikcyjnych może być zarejestrowanych jako znak towarowy (jak to jest w przypadku Batmana), a więc rozważać należy nie tylko naruszenie praw autorskich, ale również praw ochronnych na znak towarowy. Zachęcamy do kontaktu celem dokładnego zbadania sprawy. Pozdrawiamy!

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
Kasia24 / 11 / 2015

Dzień dobry, widzę że dyskusja jeszcze żywa, więc i ja mam pytanie :). Co z charakterystycznymi postaciami z bajek, np. Czerwonym Kapturkiem, narysowanym zupełnie „po swojemu” (bez jakichkolwiek naleciałości z ekranizacji bajki czy książek) i wykorzystanym na różnych materiałach, przeznaczonych do sprzedaży? Oczywiście bez nazwy Czerwony Kapturek.
Z góry dziękuję za odpowiedź :)

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
Natalia Gaweł02 / 12 / 2015

Dziękujemy za zainteresowanie artykułem. Przed przystąpieniem do rozpowszechniania wizerunku jakiejkolwiek postaci fikcyjnej, np. Czerwonego Kapturka, Spidermana lub Kubusia Puchatka, w pierwszej kolejności należy zweryfikować, czy i komu przysługują autorskie prawa majątkowe do tych bohaterów. Mogą one przysługiwać twórcy (jeśli ten żyje), względnie jego następcom prawnym lub innej osobie, która te autorskie prawa nabyła (np. wytwórni filmowej). Podmioty te są wyłącznie uprawnione do udzielenia zgody na wykorzystanie wizerunku danej postaci np. w reklamie, czy w materiałach przeznaczonych do sprzedaży. Zgoda nie będzie wymagana, gdy autorskie prawa majątkowe do danej postaci, stanowiącej utwór w rozumieniu Prawa autorskiego wygasły (np. gdy upłynęło 70 lat – od daty rozpowszechnienia utworu, a gdy utwór nie został rozpowszechniony – od daty jego ustalenia – w odniesieniu do utworu, do którego autorskie prawa majątkowe przysługują z mocy ustawy innej osobie niż twórca). Uzyskanie zgody nie będzie również konieczne, gdy stworzona przez Panią postać będzie stanowiła utwór inspirowany, a więc taki który został stworzony wskutek inspiracji cudzym dziełem. Zwracam uwagę, że utrwalony wizerunek postaci fikcyjnej może podlegać również ochronie jako znak towarowy. Dlatego zasadne jest zweryfikowanie przed posłużeniem się nim, czy nie figuruje on w bazach danych znaków towarowych.

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
Sew09 / 09 / 2015

Witam,
chciałbym wykorzystać w reklamie postać Hansa Klossa ( wizerunek komiksowy ) ,czy prawnie mogę z tego skorzystać, czy muszę się gdzieś zgłosić o takie pozwolenie.

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
Emma Hyła02 / 12 / 2015

Ze względu na szczególną więź emocjonalną między twórcą a wykreowanym przez niego bohaterem, wykorzystanie tej postaci przez osoby trzecie może być potraktowane jako naruszeniem autorskich praw osobistych autora (tzw. prawo do nienaruszalności treści i formy oraz rzetelnego wykorzystania utworu – art. 16 pkt 3 ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Dlatego na wykorzystanie wizerunku postaci fikcyjnej (uznanej za utwór samodzielny w oderwaniu od dzieła, w którym występuje) konieczne jest w pierwszej kolejności uzyskanie uprzedniej zgody twórcy utworu, jego następców prawnych, bądź osoby, która nabyła prawa autorskie do utworu.

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
Maja18 / 08 / 2014

Witam, czy można bez żadnych konsekwencji prawnych stworzyć ficyjną postać, powiązaną z już istniejącą? Jak np w artykule jest mowa o Agencie Bondzie. Jak się mają prawa autorskie do stworzenia np. Brata Bonda. Zakladając, że tę postać tylko i wyłącznie będzie określać się tym mianem?

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
Emma Hyła16 / 09 / 2015

Dziękuję za zainteresowanie artykułem. Postać fikcyjna może być chroniona na różnych płaszczyznach. Ochronie może podlegać nie tylko ona sama, ale także jej nazwa, imię, czy pseudonim. W rezultacie wykorzystanie tych elementów przez innego twórcę w jego własnym dziele może narazić go na odpowiedzialność za naruszenie cudzych praw autorskich. Odpowiadając na Pani pytanie należy także zwrócić uwagę na tzw. prawo do rzetelnego wykorzystania utworu oraz prawo do integralności dzieła. Stworzenie postaci fikcyjnej, np. brata Jamesa Bonda, o której nigdy nie wspominano w książce, czy w filmie może bowiem wypaczać wykreowaną przez autora postać fikcyjną – np. według jego zamysłu James Bond miał pozostać jedynakiem. Podobny temat poruszaliśmy na blogu w artykule pt. Czy twórczość fan-fiction może naruszać autorskie prawa twórcy utworu pierwotnego? Zapraszam do lektury.

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
Krzysztof21 / 06 / 2014

Witam. Jak ma się prawo autorskie do postaci bajkowych, w przypadku indywidualnego wydruku jednostkowego danej postaci, na własne potrzeby, zleconej przez klienta innemu wykonawcy?

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
Emma Hyła30 / 06 / 2014

Dziękuję za zainteresowanie artykułem. Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych nie reguluje kwestii zlecenia wykonania kopii utworów dla celów użytku osobistego wyspecjalizowanym podmiotom. W doktrynie wskazuje się jednak, że zlecenie zwielokrotnienie dzieła (np. wykonanie odbitki kserograficznej) w pojedynczym egzemplarzu, także przez inny podmiot (np. zlecenie wykonania odbitek w punkcie kserograficznym) dla celów użytku osobistego, jest objęte zakresem działania regulacji o dozwolonym użytku osobistym. Zlecenie dokonania zwielokrotnienia traktowane jest bowiem jako czynność umożliwiająca eksploatację utworu w ramach dozwolonego użytku. Na uwadze mieć również należy treść art. 201 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, na mocy którego posiadacze urządzeń reprograficznych, którzy prowadzą działalność gospodarczą w zakresie zwielokrotniania utworów dla własnego użytku osobistego osób trzecich, są obowiązani do uiszczania, za pośrednictwem organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi, opłat w wysokości do 3 % wpływów z tego tytułu na rzecz twórców oraz wydawców, chyba że zwielokrotnienie odbywa się na podstawie umowy z uprawnionym. Zlecenie zatem pojedynczego wydruku zdjęcia postaci bajkowej np. w punkcie wywoływania zdjęć, dla celów użytku osobistego, w mojej ocenie objęte jest regulacją o tzw. dozwolonym użytku. pozdrawiam

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
waldek01 / 05 / 2014

a co z sytuacja kiedy nazwisko wystepuje jako unikalne i kojarzy się tylko z ta rodzina , która jest ośmieszana w serialu telewizyjnym , chociaż na końcu jest slynna formulka ...postacie sa fikcyjne
czy nie powinno otrzymać się wstępnie jakiejkolwiek zgody od osoby , która nosi takie nazwisko na zgode jego uzycia u postaci fikcyjnej?

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
Emma Hyła12 / 05 / 2014

Bardzo dziękujemy za komentarz. Nazwisko niewątpliwie jest dobrem osobistym człowieka i w związku z tym pozostaje pod szczególną ochroną prawa cywilnego. Stąd w przypadku, gdy ktoś je naruszy można żądać od niego m.in. zaniechania dalszych naruszeń, czy przeprosin. Pamiętać jednak należy, że naruszenie dobra osobistego, co do zasady, rozpatrywać należy w granicach przeciętnych ocen społecznych, a nie indywidualnego odczucia osoby domagającej się ochrony. I tak naruszeniem nazwiska jako dobra osobistego będzie np.: wykorzystanie nazwiska znanej osoby sugerując jej zaangażowanie w kampanię reklamową bez jej zgody. Za naruszenie nazwiska nie należy natomiast co do zasady traktować jego nadania postaci fikcyjnej, będącej bohaterem książki, filmu, czy serialu. Działając w granicach twórczej działalności autor postaci fikcyjnych nadaje im odpowiedni wygląd, charakter, imię i nazwisko oraz inne cechy, które zazwyczaj mają na celu upodobnić je do ludzi. Nadając im nazwiska, które mogą występować w realnym świecie, producent nie musi uzyskiwać zgód osób noszących te nazwiska. Uzyskanie zgody na użycie nazwiska nie tylko wpływałoby na twórczą działalność autorów np. filmów, ale byłoby po prostu niemożliwym do spełnienia obowiązkiem. Na marginesie wskazać jednak należy, że jeżeli postaci fikcyjnej nadane zostałoby nie tylko noszone przez realną osobę nazwisko, ale również inne cechy, które umożliwiłyby obiektywną identyfikację postaci wykreowanej w serialu z rzeczywistą osobą, to wtedy możemy mówić o bezprawnym rozpowszechnianiu wizerunku danej osoby fizycznej. W takiej sytuacji osobie, której wizerunek został wykorzystany bez jej wyraźnej zgody, będą przysługiwały z tego tytułu roszczenia wymienione w ustawie Prawo autorskie.

ODPOWIEDZ
ZOSTAW ODPOWIEDŹ NA KOMENTARZ
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
© 2016 KSP Legal & Tax Advice. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ta strona używa technologii cookies (ciasteczek). Akceptuję Polityka prywatności