Aktualna pozycja: HomeBlog o prawie

Ugoda w sprawie znaku towarowego John Lemon

Na początku marca katowicki producent lemoniad otrzymał przesądowe wezwanie do zaniechania naruszeń praw Yoko Ono do znaku towarowego ‘John Lennon’, a kilka dni później doręczono mu pozew z wyznaczonym terminem rozprawy przed holenderskim sądem w Hadze. Termin rozprawy został wyznaczony na 18 kwietnia 2017 r.

 

Roszczenie opierało się na rzekomym naruszeniu prawa do znaku towarowego John Lennon zarejestrowanego na rzecz Yoko Ono, które podlega ochronie na podstawie art. 9(1) rozporządzenia Rady (WE) w sprawie wspólnotowego znaku towarowego. Znak towarowy zawierający imię i nazwisko zmarłego artysty został zarejestrowany na rzecz Yoko Ono przez Urząd Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej w grudniu 2016 r.

 

Z kolei znak towarowy John Lemon został zarejestrowany przez tę samą instytucję już w 2014 roku i również podlegał ochronie wynikającej z przepisów rozporządzenia Rady (WE) w sprawie wspólnotowego znaku towarowego (dalej: Rozporządzenie).

 

Pojawia się zatem pytanie, dlaczego polski producent lemoniad postanowił zawrzeć ugodę skoro przysługiwało mu prawo do znaku towarowego o wcześniejszej rejestracji, a zatem jego prawa podlegały ochronie.

 

Właściwość sądu i ryzyko wysokich kosztów postępowania

 

Zgodnie z art. 97 (5) Rozporządzenia, postępowanie w odniesieniu do powództwa i roszczeń o naruszenie prawa do wspólnotowego znaku towarowego może toczyć się przed sądem państwa członkowskiego, w którym doszło do naruszenia lub wystąpiła groźba naruszenia znaku towarowego. Jako że lemoniada pod marką John Lemon była oferowana w ponad 14 krajach europejskich, w tym Holandii, pełnomocnicy Yoko Ono byli uprawnieni do wyboru sądu w Hadze, jako sądu właściwego do rozpoznania sprawy rzekomego naruszenia praw do znaku John Lennon.

 

Koszty postępowania sądowego w sprawach patentowych i własności intelektualnej w Holandii szacuje się w granicach 60.000 – 200.000 euro w pierwszej instancji. Tak wysokie koszty postępowania przed sądem w Hadze są barierą trudną do przeskoczenia. Nie wspominając o tym, że w razie negatywnego rozstrzygnięcia sąd mógłby zasądzić od producenta lemoniad zwrot kosztów postępowania poniesionych przez Yoko Ono.

 

Ryzyko zabezpieczenia poprzez wydanie zakazu produkcji i sprzedaży

 

Każda ze stron tego sporu miała swoje racje. Głównym argumentem właściciela marki John Lemon była znacznie wcześniejsza rejestracja znaku towarowego. Z drugiej strony pełnomocnicy Yoko Ono podnosili, że poprzez używanie znaku towarowego John Lemon w zestawieniu z elementami, kojarzącymi się ze zmarłym artystą – chodziło o charakterystyczne okulary, slogany IMAGINE, czy LET IT BE, a także mural przedstawiający podobiznę artysty i logo John Lemon, który powstał w jednym z polskich miast – rzeczywistym zamiarem producenta lemoniady było bezpośrednie nawiązanie do osoby i twórczości Johna Lennona.

 

Co ciekawe mural, o którym wspomniałem powyżej powstał bez wiedzy i zgody właścicieli marki John Lemon. Mural był dziełem niezależnego artysty i został wykonany w ramach lokalnej akcji streetartowej. Podobnie było z niektórymi grafikami, które zostały opublikowane na stronach zagranicznych dystrybutorów lemoniad John Lemon. Jednak te zdarzenia działały na niekorzyść producenta lemoniady.

 

Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności istniało ryzyko wydania przez sąd w Hadze postanowienia o tymczasowym zabezpieczeniu roszczenia Yoko Ono. Zabezpieczenie – czego domagali się prawnicy Yoko Ono – polegać mogło na nakazaniu natychmiastowego zaprzestania produkcji i sprzedaży lemoniad pod marką John Lemon. Nakaz ten byłby skuteczny na terenie całego Europejskiego Obszaru Gospodarczego i tym samym sprzedaż lemoniady pod marką John Lemon byłby niemożliwa, a producent i jego dystrybutorzy zostaliby z pełnymi zapasami magazynowymi.

 

Ostatecznie strony doszły do porozumienia i zawarły ugodę. W zamian za zgodę na dobrowolne zaprzestanie wykorzystywania znaku towarowego John Lemon Yoko Ono zgodziła się cofnąć pozew. Jednocześnie strony uzgodniły, że lemoniada może być oferowana pod marką John Lemon do końca października 2017 r.

 

Jak okazuje się na przykładzie sporu o znak towarowy John Lemon, samo zastrzeżenie znaku towarowego nie daje jego właścicielowi 100% bezpieczeństwa i ochrony przed potencjalnymi roszczeniami osób trzecich.

 

Photo by Raven3k

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
© 2016 KSP Legal & Tax Advice. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Ta strona używa technologii cookies (ciasteczek). Akceptuję Polityka prywatności