Aktualna pozycja: HomeBlog o podatkach
Udostępnij przez LinkedIn Udostępnij przez Facebook Udostępnij przez Email

Dobra wiara w karuzeli VAT – czy i jak da się ją zachować?

Jedyny sposób, aby podatnik wciągnięty nieświadomie w karuzelę podatkową mógł odliczyć VAT od nabywanych towarów, jest wykazanie zachowania przez niego tzw. dobrej wiary czy też należytej staranności. Dla podatników w Polsce możliwość skorzystania z tej furtki jest jednak niezwykle utrudniona ze względu na bardzo restrykcyjne i surowe wyroki sądów administracyjnych.

 

Zgodnie z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości UE, podatnik VAT nie może ponosić negatywnych konsekwencji cudzej nieuczciwości, jeśli sam działał w dobrej wierze i dochował należytej staranności, a jednocześnie nie mógł przypuszczać, że jego kontrahent jest oszustem (m.in. wyroki: z 22 października 2015 r. w sprawie C-277/14, z 6 września 2012 r. w sprawie C-324/11, z 21 czerwca 2012 r. w sprawach połączonych C 80/11 i C 142/11). Warunkiem jest jednak to, aby transakcja rzeczywiście miała miejsce, nawet jeśli towar został przekazany w rzeczywistości do innego podmiotu niż wskazany na fakturze albo został wykorzystany do popełnienia nadużycia.

 

W polskiej praktyce orzeczniczej jednak kryterium należytej staranności jest oceniane bardzo surowo. Sądy administracyjne uznają za niewystarczające weryfikowanie prawidłowości formalnej dokumentów rejestrowych swoich kontrahentów lub stosowanie określonej procedury weryfikacji. Przykładowo w wyroku NSA z 1.04.2015 r. (I FSK 119/14) sąd wskazał, że sporadyczne przeoczenia w procedurach weryfikacji, wynikające z zaniedbań lub błędów pracowników, nad którymi pracodawca nie miał kontroli, dyskwalifikują możliwość stwierdzenia, że przedsiębiorca rzeczywiście dochował należytej staranności. Podobnie w wyroku z 22.10.2015 r. (I SA/Ke 480/15) WSA w Kielcach orzekł, że nie dochowuje należytej staranności podatnik, który analizuje jedynie oficjalne dokumenty rejestrowe swojego kontrahenta, ponieważ zazwyczaj oszuści podatkowi dbają o formalne, prawidłowe zarejestrowanie swojej działalności. Podobny wniosek płynie z wyroku WSA w Gliwicach z 20.10.2015 r. (sygn. III SA/Gl 237/15), w którym sąd wprost wskazał, że od podatnika można było oczekiwać, że upewni się on, skąd pochodzi i gdzie znajduje się nabywany towar i czy rzeczywiście jest on dostarczany do miejsca przeznaczenia, a także że będzie legitymował i sprawdzał umocowanie poszczególnych osób reprezentujących jego kontrahentów.

 

W związku z powyższym nasuwa się wniosek, że zadbanie o zachowanie należytej staranności wymaga opracowania całego zespołu działań i procedur, które w przypadku wciągnięcia w oszustwo pozwolą na wykazanie, że podatnik wyczerpał wszystkie racjonalnie dopuszczalne środki kontroli i weryfikacji kontrahentów. Polskie sądy administracyjne postawiły tę poprzeczkę wysoko, stanowczo wyżej, niż można by się tego spodziewać w świetle orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości UE. Dochowanie tych wymogów jest możliwe, ale wymaga kompleksowego podejścia do tematu – dlatego też warto skorzystać z wiedzy i doświadczenia specjalistów w tym zakresie.

Photo by: Dariusz Dembiński
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
© 2020 KSP Legal & Tax Advice. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przetwarzanie danych osobowych w KSP
zamknij chcę wiedzieć więcej
Ta strona używa technologii cookies (ciasteczek)
akceptuję Polityka prywatności