Aktualna pozycja: HomeBlog o podatkach
Udostępnij przez LinkedIn Udostępnij przez Facebook Udostępnij przez Email

Wiele hałasu o nic, czyli jak znowu nie udało się rozwiązać kwestii opodatkowania samochodów służbowych.

Temat rozpoznania przychodu pracownika z tytułu wykorzystywania samochodów służbowych do celów prywatnych jest tak stary, że początków tej historii pewnie już nikt nie pamięta. Problematyka tego zagadnienia sprowadza się do odpowiedzi na dwa pytania: czy z tytułu wykorzystywania samochodu służbowego do celów prywatnych pracownik powinien być opodatkowany, a jeżeli tak, to w jakiej wysokości.

 

Pozornie, odpowiedzi wydają się proste. W świetle ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, przychodem pracownika jest również wartość nieodpłatnych świadczeń, których wartość ustala się na podstawie cen rynkowych. A zatem wykorzystywanie samochodu służbowego przez pracownika stanowi nieodpłatne świadczenie podlegające opodatkowaniu. Osią sporu pomiędzy podatnikami a fiskusem jest jednak kwestia sposobu obliczenia wartości tego świadczenia. Przepisy w tym zakresie są bardzo ogólnikowe i wskazują jedynie, że wartość pieniężną świadczeń w naturze określa się na podstawie cen rynkowych stosowanych w obrocie rzeczami lub prawami tego samego rodzaju i gatunku, z uwzględnieniem w szczególności ich stanu i stopnia zużycia oraz czasu i miejsca ich uzyskania.  W praktyce jednak ustalenie cen rynkowych na podstawie wskazanej regulacji jest bardzo utrudnione, żeby nie powiedzieć niemożliwe. W związku z tym, podatnicy albo nie rozliczają podatku z tytułu tego świadczenia wcale, przyjmując, że żadnego świadczenia nie ma albo ratują się pomocniczo różnego rodzaju metodami wypracowanymi w ostatnich latach, takimi jak tzw. odwrócona kilometrówka, ustalanie miesięcznego limitu kilometrów wykorzystywanych do celów służbowych lub prywatnych, czy też po prostu oświadczenie pracownika.

 

Żadna ze wskazanych metod nie znajduje jednak pełnego odzwierciedlenia w przepisach, a w konsekwencji nie gwarantuje bezpieczeństwa podatkowego, w szczególności, że organy podatkowe mają swoją metodologię obliczania przychodu z tytułu nieodpłatnego wykorzystywania samochodów służbowych do celów prywatnych. W wydawanych interpretacjach prawa podatkowego wskazują, że w celu określenia wartości świadczenia ustalając przychód pracownika należy wziąć pod uwagę markę samochodu, rok produkcji, stan techniczny, przebieg, wyposażenie, itp. i porównać z cenami usług świadczonych przez działające na tym samym terenie firmy zajmujące się wynajmem takich samochodów, które po analizie powyższych kryteriów odpowiadają samochodowi wykorzystywanemu przez pracownika.

 

Zastosowanie rozwiązania przedstawianego przez organy podatkowe jest jednak niejednokrotnie niemożliwe – trudno będzie znaleźć wypożyczalnię dysponującą samochodami, których parametry są zgodne z parametrami samochodów wykorzystywanych przez przedsiębiorcę.  Dodatkowo, powyższe nie uwzględnia faktu, że cel działalności przedsiębiorcy trudniącego się wynajmem samochodów jest rozbieżny z celem działalności przedsiębiorców prowadzących główną działalność w innych zakresach, którzy tylko ubocznie świadczą tego typu usługi zezwalając pracownikom na korzystanie z samochodów służbowych do celów prywatnych.  Ponadto, wykorzystywanie samochodów służbowych przez pracowników ma charakter długoterminowy, wynika bowiem z zawartej umowy o pracę, a nie incydentalny, jak ma to miejsce w przypadku wypożyczenia samochodu. Dodatkowo, w przypadku użytkowania do celów prywatnych samochodów decydujące znaczenie dla określenia wartości tego świadczenia powinna mieć ilość przejechanych kilometrów, a nie czas użytkowania samochodu, który ma decydujące znaczenia w przypadku wypożyczenia pojazdu.

 

Wielość problemów związanych z opodatkowaniem omawianego świadczenia miał rozwiązać najnowszy (kolejny już z rzędu i trudno nawet dokładnie zliczyć, ile było ich wcześniej) projekt zmiany przepisów o podatku dochodowym. Propozycja była taka, aby pracownik, który ma możliwość korzystania z samochodu służbowego do celów prywatnych płacił zryczałtowany podatek, który w zależności od pojemności silnika, miałby wynieść 45 lub 90 zł miesięcznie. Jak jednak dzisiaj informują media, w przyjętym wczoraj przez rząd projekcie założeń nie znalazła się propozycja wprowadzenia ryczałtowego sposobu rozliczania podatku dochodowego z tytułu używania samochodu służbowego do celów prywatnych.  Propozycje dotyczące opodatkowania korzystania z samochodów służbowych do celów prywatnych zostały ponownie skierowane do konsultacji i analiz. Czy z uproszczenia znowu nici? Jeżeli tak, to podatnikom pozostaje tworzenie skomplikowanych procedur, biurokracja i kalkulacje, aby nie narazić się fiskusowi…

 

Photo by Michał Zacharzewski www.sxc.hu
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
© 2019 KSP Legal & Tax Advice. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przetwarzanie danych osobowych w KSP
zamknij chcę wiedzieć więcej
Ta strona używa technologii cookies (ciasteczek)
akceptuję Polityka prywatności