Aktualna pozycja: HomeBlog o prawie
Udostępnij przez LinkedIn Udostępnij przez Facebook Udostępnij przez Email

Czy jednolity patent europejski zaszkodzi polskim firmom?

Uchwalone niedawno przepisy dotyczące jednolitego patentu europejskiego spotkały się z dużym zainteresowaniem. Pisaliśmy o tym również na naszym blogu. W Polsce coraz powszechniejsze jest jednak przekonanie, że JPE niesienie ze sobą przede wszystkim problemy. Wiele organizacji wspierających przedsiębiorczość jest zdecydowanie przeciwna przystąpieniu Polski do systemu jednolitej ochrony patentowej. Dlaczego? Czy JPE istotnie może pogrążyć polską gospodarkę? Jakie argumenty mają organizatorzy kampanii przeciwko jednolitemu patentowi europejskiemu?

 

Pierwszym problemem jest zakres terytorialny obowiązywania JPE – co do zasady obszar całej Unii Europejskiej (z wyłączeniem Włoch i Hiszpanii). Przeciwnicy podnoszą, że polska gospodarka wykorzystuje rozwiązania chronione prawem własności przemysłowej w stopniu większym, niż mogłoby się wydawać. Wiele z nich nie jest chronionych przez prawo patentowe na terenie RP, ponieważ właściciele patentów nie wystąpili o ich udzielenie w Polsce. W szczególności ze względu na marginalne znaczenie naszego rynku dla działalności właściciela patentu (np. międzynarodowego koncernu). Z chwilą ewentualnego wejścia w życie przepisów o JPE (w Polsce), ta „swoboda” w działaniu polskich przedsiębiorców może zostać mocno ograniczona. Przeciwnicy JPE obawiają się, że polskie przedsiębiorstwa staną się masowymi licencjobiorcami dla bogatych, międzynarodowych firm.

 

Z zakresem terytorialnym JPE związany jest kolejny problem. Obecnie, przedsiębiorca działający na rynku krajowym, przed przystąpieniem do wykorzystywania nowych rozwiązań czy też zamierzający wystąpić o ochronę patentową na terenie Polski, musi zbadać jedynie patenty zarejestrowane w Urzędzie Patentowym RP. Po ewentualnym wejściu w życie JPE, zmuszony będzie do zbadania, czy określone rozwiązania nie są objęte ochroną patentową na szczeblu unijnym. To oznacza o wiele więcej pracy i o wiele większe koszty. Nawet jeżeli mówimy o małym lub średnim przedsiębiorcy, działającym w kraju, będzie on zmuszony do analizy stanu ochrony patentowej dla całej Unii Europejskiej. Co więcej, analiza ta będzie utrudniona i kosztowna ze względu na barierę językową – patenty udzielane w ramach JPE publikowane będą w językach angielskim, francuskim i niemieckim. Biorąc pod uwagę, że patenty zawierają szczegółowe opisy nowatorskich rozwiązań, użyty w nich język, jako specjalistyczny, fachowy, jest bardzo trudny, a koszty tłumaczeń – z pewnością mogą być wysokie.

 

Z kwestiami językowymi związane są zresztą kolejne zastrzeżenia polskich przeciwników JPE. Konieczność prowadzenia postępowania patentowego w jednym z trzech wskazanych wyżej języków, automatycznie stawia małe i średnie firmy w sytuacji nieporównywalnie trudniejszej, aniżeli duże międzynarodowe koncerny. Już na starcie, z chwilą ubiegania się o udzielenie patentu, będą one musiały ponieść koszty niewspółmiernie wysokie do ich sytuacji ekonomicznej i możliwości finansowych. Także w razie ewentualnej konieczności prowadzenia sporu, firmy polskie, zwłaszcza z sektora MŚP, będą miały „pod górkę”. Postępowanie będzie odbywać się przed Jednolitym Sądem Patentowym UE (w Londynie, Paryżu lub Monachium), w obcym języku i w oparciu o dokumentację obcojęzyczną. To oznacza duże trudności i większe, aniżeli w postępowaniu przed Urzędem Patentowym RP, koszty fachowego zastępstwa.

 

Oceniając ryzyka związane z wprowadzeniem JPE, warto również nawiązać do problemu „trolli patentowych”, który poruszaliśmy już na tym blogu. Omawiana instytucja może znacznie ułatwić im działalność w Europie. Do tej pory, biorąc pod uwagę konieczność występowania o ochronę patentową w każdym kraju osobno, ich działalność w Europie była mocno ograniczona. Dzięki JPE, dającemu możliwość uzyskania za jednym zgłoszeniem ochrony na terenie całej Unii, to może się zmienić.

 

Czy głosy o „czwartym rozbiorze Polski” są przesadzone? Być może. Nie da się jednak ukryć, że konstrukcja jednolitego patentu europejskiego dość wyraźnie sprzyja dużym, międzynarodowym koncernom. Małym i średnim firmom prawie na pewno nie pomoże, a raczej zaszkodzi. Przeciwnikom JPE pozostaje obecnie liczyć na to, że rządzący wsłuchają się w ich argumenty i poważnie zastanowią się nad skutkami ewentualnego przystąpienia Polski do JPE.

 

Photo by gerard79 www.sxc.hu
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
© 2020 KSP Legal & Tax Advice. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przetwarzanie danych osobowych w KSP
zamknij chcę wiedzieć więcej
Ta strona używa technologii cookies (ciasteczek)
akceptuję Polityka prywatności