Aktualna pozycja: HomeBlog o prawie
Udostępnij przez LinkedIn Udostępnij przez Facebook Udostępnij przez Email

Czy można odsprzedać ebooka?

Każdy z nas może odsprzedać egzemplarz zakupionej książki lub płyty. Wydawałoby się, że podobnie jest w przypadku ebooków. Z punktu widzenia kupującego to niemalże ten sam produkt – utwór różniący się tylko nośnikiem, na którym został zapisany. W świetle przepisów nie jest to jednak takie oczywiste, a ustawodawstwo wyraźnie nie nadąża z uregulowaniem obrotu plikami cyfrowymi.

 

Możliwość odsprzedaży egzemplarza książki wynika z instytucji tzw. wyczerpania prawa (art. 51 ust. 3 Pr. Aut). Zgodnie z tym przepisem, wprowadzenie do obrotu oryginału albo egzemplarza utworu na terytorium Europejskiego Obszaru Gospodarczego wyczerpuje prawo do zezwalania na dalszy obrót takim egzemplarzem na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, z wyjątkiem jego najmu lub użyczenia. Z kolei wprowadzeniem utworu do obrotu jest publiczne udostępnienie jego oryginału albo egzemplarzy drogą przeniesienia ich własności dokonanego przez uprawnionego lub za jego zgodą [art. 6 ust. 1 pkt 6) Pr. Aut.]. Zatem do wyczerpania prawa twórcy do zezwalania na dalszy obrót dochodzi w sytuacji, gdy dany oryginał lub egzemplarz został nabyty od twórcy. Skoro ebook jest plikiem, który nabywamy za pomocą Internetu, to brak fizycznego nośnika utworu, który byłby wprowadzany do obrotu. Zatem literalne brzmienie przepisu nie pozwala na zastosowanie tego przepisu wobec ebooków.

 

Z drugiej strony jednak ebook jest szczególnym rodzajem utworu łączącym w sobie cechy utworu literackiego, ale również programu komputerowego (który podlega zmodyfikowanemu reżimowi prawnemu). Przyjmuje się, że bliżej ebookom do programu komputerowego skoro stanowią plik cyfrowy, którego zawartością jest utwór. Co więcej, ebook jest udostępniany kupującemu przed wydawnictwo na zasadzie licencji (podobnie jak program komputerowy). Stąd wypełnienia luki prawnej poszukuje się na gruncie przepisów dotyczących programów komputerowych.

 

Analogiczny problem został rozwiązany przez Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z 3 lipca 2012 r. w sprawie C-128/11 pomiędzy UsedSoft i Oracle International GmbH. Spór dotyczył wprowadzenia do obrotu przez UsedSoft używanych licencji na oprogramowanie komputerowe Oracle. TS wskazał, że klient, który pobrał kopię danego programu komputerowego i zawarł umowę licencji na korzystanie z tej kopii, uzyskuje w zamian za zapłatę ceny bezterminowe prawo do korzystania z tej kopii. Sąd dodał, że w tych okolicznościach taka transakcja wiąże się z przeniesieniem prawa własności kopii danego programu komputerowego. Jednocześnie sąd rozwiał wątpliwości dotyczące braku materialnego nośnika (egzemplarza utworu) i wskazał, że przekazanie przez podmiot praw autorskich klientowi kopii programu komputerowego, któremu towarzyszy zawarcie między tymi samymi stronami umowy licencji na korzystanie stanowi „pierwszą sprzedaż kopii programu komputerowego”. W uzasadnieniu wyroku potwierdzono, że sprzedaż programu komputerowego na płycie CD-ROM czy DVD i sprzedaż tego programu poprzez pobranie go z Internetu są do siebie z ekonomicznego punktu widzenia podobne. Pobranie programu online jest bowiem funkcjonalnym odpowiednikiem wydania nośnika materialnego.

 

Powyższe rozstrzygnięcie wydaje się być również rozwiązaniem problemu odsprzedaży ebooków. Praktyczne kwestie sprowadzają się do zabezpieczenia e-booków znakiem wodnym, który stanowi oznaczenie właściciela danego „egzemplarza”. W sytuacji, gdy plik zostanie sprzedany kolejnej osobie w łańcuchu transakcji to dane pierwotnego nabywcy są ciągle widoczne – tego się zmienić nie da. Rozsądne jednak wydaje się rozwiązanie zgodnie z którym nabywca elektronicznej książki ma prawo do jej odsprzedania. Jednorazowego odsprzedania. Podkreślenia wymaga, że nabywca nie jest uprawniony do odsprzedaży ebooka przykładowo dwudziestu osobom, ponieważ taka czynność stanowiłaby rozpowszechnianie utworu do którego nabywca egzemplarza utworu uprawniony nie jest.

 

Dlatego jeśli zdecydujemy się na sprzedaż (legalnie) zakupionego ebooka, to trzeba mieć na uwadze, że sprzedajemy go jeden raz i  przy tym wyzbywamy się dotychczas posiadanych praw: nie jesteśmy uprawnieni do dalszego używania ani de facto posiadania ebooka.  Trzeba mieć na uwadze, że w momencie sprzedaży ebooka – zawierającego znak wodny z naszymi danymi – tracimy kontrolę nad tym, co się z tym plikiem dalej dzieje. Nie można wykluczyć, że w przyszłości zagłosi się do nas twórca z roszczeniami o nieuprawnione rozpowszechnienie utworu. Stąd warto posiadać dowód sprzedaży takiego ebooka np. w postaci korespondencji e-mail.

 

Photo by pixabay.com

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
© 2019 KSP Legal & Tax Advice. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przetwarzanie danych osobowych w KSP
zamknij chcę wiedzieć więcej
Ta strona używa technologii cookies (ciasteczek)
akceptuję Polityka prywatności