Aktualna pozycja: HomeBlog o prawie
Udostępnij przez LinkedIn Udostępnij przez Facebook Udostępnij przez Email

Facebook nie umiera razem z nami

W obecnych czasach część swojego życia przenosimy do Internetu, nie tylko przy pomocy zdjęć, ale także rozbudowanej korespondencji prowadzonej na portalach społecznościowych. Sama tendencja się pogłębia, a tylko co jakiś czas zmienia się portal, który najchętniej jest przez nas użytkowany. Aktualnie największą popularnością cieszy się Facebook. Udostępniając informacje, rzadko jednak zastanawiamy się nad tym, co stanie się z zawartością naszego konta, kiedy nas zabraknie. Czy ktoś będzie mógł za nas podjąć decyzję co do jego skasowania, czy będzie miał wgląd do konta?

 

Nie dalej jak miesiąc temu w mediach pojawiła się informacja o wyroku Sądu w Berlinie, który orzekł, że prawo dostępu do konta i wpisów na Facebooku zmarłego dziecka uzyskują po śmierci jego rodzice (link do informacji). Sam wyrok zapadł na skutek żądania rodziców kierowanego do Facebooka o wgląd do korespondencji córki, która zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Facebook odmówił, a w wyniku sporu Sąd stwierdził, że ”dostęp rodziców do wpisów na Facebooku i czatów dziecka nie narusza prawa osób, z którymi to dziecko się komunikowało”. Tym samym niemiecki Sąd zajął stanowisko w kwestii tego, czy ważniejsze jest prawo do prywatności (nie tylko osoby zmarłej, ale również osób trzecich), czy prawo do dziedziczenia.

 

Na gruncie polskiego prawa można stwierdzić, że założenie konta na Facebooku jest równoznaczne z zawarciem umowy z dostawcą portalu na świadczenie usług, do której to umowy nienazwanej odpowiednio stosuje się przepisy o zleceniu (art. 750 KC). W związku z tym, jeżeli brak odmiennej umowy, zlecenie nie wygasa wskutek śmierci dającego zlecenie (a więc założyciela konta). Należałoby zatem przyjąć, że wierzytelność powstała na skutek zawarcia umowy wchodzi w skład ogółu praw i obowiązków zmarłego, które z chwilą jego śmierci przechodzą na spadkobierców.

 

Pojawiają się jednak głosy krytyki co do takiego „automatycznego” dziedziczenia prawa dostępu do kont założonych przez zmarłych na portalach społecznościowych, a motywowane są głównie zbytnią ingerencją w prawo do prywatności. Na tym tle wyłania się również luka prawna dotycząca braku regulacji kwestii „cyfrowej śmierci”. Facebook na przykład daje bliskim zmarłego możliwość zlikwidowania konta po powiadomieniu administratora lub też przeniesienia konta w „stan spoczynku”. Jednak nie sposób znaleźć wyraźnego uregulowania co do dalszego bytu wirtualnych danych wytworzonych przez zmarłego za życia, stąd na gruncie prawa polskiego temat ten jest ciągle otwarty.

 

Ponadto, gdyby uważniej przyjrzeć się regulaminowi Facebooka przed jego zaakceptowaniem, to okaże się, że spory wynikłe z tej relacji mają rozstrzygać sądy amerykańskie. Można przy tym napotkać w prasie postulaty, że co prawda Facebook nie posiada formalnie zarejestrowanego w Polsce oddziału, ale oferuje swoje usługi na terenie Polski, co można by potraktować jako swoisty oddział Facebooka. Tym samym sąd polski miałby możliwość rozstrzygnięcia takiego sporu. Jednak to przyszłość pokaże, czy taki problem, jaki musiał rozwikłać sąd niemiecki zaistnieje również w Polsce.

 

Photo by geralt
ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
© 2019 KSP Legal & Tax Advice. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przetwarzanie danych osobowych w KSP
zamknij chcę wiedzieć więcej
Ta strona używa technologii cookies (ciasteczek)
akceptuję Polityka prywatności