Aktualna pozycja: HomeBlog o prawie
Udostępnij przez LinkedIn Udostępnij przez Facebook Udostępnij przez Email

Fonty, czyli Times New Roman pod ochroną prawa autorskiego

Times New Roman, Arial, Calibri – to nazwy znane chyba każdemu pracownikowi biurowemu (i nie tylko). To nic innego jak fonty (z angielskiego: fonts), a w potocznej terminologii – czcionki. To ostatnie określenie jest nie do końca poprawne, ponieważ oznacza ono tak naprawdę „nośnik pojedynczego znaku pisma”, tj. formę określonego znaku (litery, cyfry itp.), za pomocą której odwzorowuje się go na papierze lub innym podłożu.

 

Podczas pracy biurowej codziennie (lub prawie codziennie) tworzy się mnóstwo dokumentów z wykorzystaniem różnych fontów, przede wszystkich tych dostarczonych z oprogramowaniem, np. z pakietem Microsoft Office. Fonty są przede wszystkim wykorzystywane do tworzenia dokumentów, zarówno wewnętrznych, jak i pism kierowanych do osób trzecich. Mogą jednak również posłużyć do tworzenia materiałów szkoleniowych, materiałów reklamowych, logotypów, grafik itp. Czy można je wykorzystywać również w tych celach – innych niż tworzenie dokumentów tekstowych? Czy fonty są prawnie chronione?

 

Krój poszczególnych znaków pisarskich jest efektem twórczej pracy ich projektanta. Fonty podlegają ochronie prawa autorskiego jako utwory. Jak w tej sytuacji prezentują się możliwości ich wykorzystywania przez osoby trzecie? W szczególności przez osoby mające do dyspozycji „czcionki” dostarczone wraz z oprogramowaniem biurowym?

 

Konieczne jest zapoznanie się z warunkami licencyjnymi. To właśnie w treści licencji, czy to na fonty dostarczone wraz z programowaniem (np. biurowym lub graficznym), czy to dla fontów nabytych odrębnie (bez oprogramowania), znajduje się (a przynajmniej powinien się znajdować) zakres dopuszczalnego ich wykorzystania. I tak np. w przypadku fontów na licencji „SIL Open Font License” dopuszczalne jest niemal pełne ich wykorzystywanie do celów zarówno prywatnych, jak i komercyjnych. Można ich zatem użyć w projektach graficznych, materiałach reklamowych itp. Jednak już licencje udzielane przez Microsoft i Adobe są „węższe”. I tak np. fonty z pakietu Microsoft Office mogą być wykorzystywane do celów komercyjnych, ale z wyłączeniem możliwości ich zmian/przeprojektowania, a także redystrybucji, co oznacza wyłączenie możliwości ich zastosowania jako czcionek na stronach internetowych (tzw. font – face).

 

Wykorzystując fonty do celów komercyjnych, w szczególności w materiałach reklamowych czy też w projektach logotypów, należy zatem najpierw sprawdzić dopuszczalność ich wykorzystania w tym celu. Nie tylko ze względu na potencjalne skutki finansowe i w celu zapewnienia poszanowania dla efektów cudzej twórczej pracy i zgodności z prawem. Kilka lat temu we Francji zaprojektowane zostało logo – zawierające tekst, a zatem i określoną „czcionkę”. Roszczenia podniósł jej autor. Co więcej, pojawiły się również zarzuty o naruszenia praw do znaku towarowego, dla którego czcionka została zaprojektowana. Sprawa zakończyła się polubownie. „Czcionkę” przeprojektowano. Złe wrażenie jednak pozostało. Zwłaszcza, że logo zostało zaprojektowane dla francuskiego Wysokiego Urzędu ds. rozpowszechniania utworów i ochrony praw w Internecie – instytucji, która miała nakładać sankcje na internautów naruszających prawa autorskie.

 

photo by Jean Scheijen

ZOSTAW SWÓJ KOMENTARZ
© 2019 KSP Legal & Tax Advice. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Przetwarzanie danych osobowych w KSP
zamknij chcę wiedzieć więcej
Ta strona używa technologii cookies (ciasteczek)
akceptuję Polityka prywatności